sobota, 1 marca 2014

Recenzja lakierów do paznokci KOBO Colour Trends


Witajcie Kochani!

Dziś mam dla Was recenzję lakierów do paznokci KOBO Colour Trends. Producent oferuje nam 34 piękne, oryginalne kolory, którym nadał nazwy najsłynniejszych miast świata. Pojemność lakieru, to 7,5 ml, a cena regularna - 9,99 zł.


Miałam okazję wypróbować sześć pięknych kolorów:


31 Jaipur, 32 Bangkok, 33 Singapore, 34 Beijing, 35 Warsaw i 36 Istanbul.



A oto, co producent mówi nam o lakierach:

"Trwały lakier nadający wysoki połysk. Dzięki składnikowi Eusolex, kolor nie blaknie, a dodatek specjalnego żelu tworzy elastyczną i odporną na pękanie powłokę na paznokciu.
Nie zawiera toluenu i formaldehydu."

Moim zdaniem:

Te lakiery są bardzo trwałe. Już jedna warstwa daje nam naprawdę dobre krycie. Lakiery trzymają się na paznokciach (przynajmniej na moich) około 4 dni bez odpryskiwania, co jest naprawdę dobrym wynikiem przy codziennych czynnościach domowych, typu mycie naczyń, czy pranie ręczne itp, nie używając przy tym żadnej warstwy podkładu, ani top coatu na wierzch. Mają bardzo intensywne kolory i pięknie połyskują na paznokciach (zwłaszcza kolor 33 Singapore, który w zależności od kąta patrzenia oraz oświetlenia, raz jest ciemnofioletowy, a raz daje zielonkawo-niebieski połysk - kojarzy mi się to z "rybią łuską" i jest to naprawdę bardzo fajny efekt, natomiast kolor 35 Warsaw, z pozoru zwykły szaraczek - posiada piękne różowe drobinki, które piękne połyskują). Lakiery posiadają płaski pędzelek, co bardzo ułatwia aplikację i pozwala nam precyzyjnie pomalować paznokcie. Odniosłam też wrażenie (i nie tylko ja, ale także domownicy), że malując paznokcie nie było czuć w pomieszczeniu tak bardzo zapachu lakieru, jak to zazwyczaj bywa. Z tych sześciu kolorków, moimi faworytami są trzy: 32 Bangkok, 33 Singapore i 34 Beijing.

Zobaczcie, jak poszczególne kolorki prezentują się na pazurkach (niestety ja nie mam zbyt ładnych paznokci do eksponowania lakierów, ale mam nadzieję, że istota rzeczy, czyli to, jak lakiery wyglądają na paznokciach, została uchwycona ;) 



31 Jaipur


32 Bangkok


33 Singapore


34 Beijing


35 Warsaw


36 Istanbul


A jak Wam się podobają te lakiery? Miałyście już okazję ich wypróbować? Jeśli nie, to biegnijcie do Drogerii Natura, ponieważ trwa promocja na tych sześć kolorków i kosztują tylko 4,99 zł ! :) Naprawdę warto!



piątek, 31 stycznia 2014

Warszawskie spotkanie bloggerek - relacja


Hej Kochani!

W sobotę 25 stycznia miałam przyjemność bycia w Warszawie i uczestniczenia w spotkaniu bloggerek urodowych :) Było super! Poznałam osobiście (w końcu!) same wspaniałe kobiety! Dziewczyny, tak jak ja,  są wizażystkami i na co dzień prowadzą blogi, do obejrzenia których Was gorąco zachęcam, ponieważ ich blogi, to istne perełki! Znałam się z dziewczynami już od jakiegoś czasu, jednak miałyśmy ze sobą tylko kontakt internetowy, więc postanowiłyśmy zorganizować spotkanie, żeby poznać się na żywo i porozmawiać o kosmetykach i nie tylko ;) Na miejsce naszego spotkania wybrałyśmy Warszawę, ponieważ każda z nas miała do stolicy relatywnie dobre połączenie i w miarę tyle samo czasu zajęła każdej podróż, więc to była najlepsza opcja. Salę udostępniło nam Centrum Urody Peggy Sage. Pomimo zmęczenia (wstałam tego dnia o 4 rano) bawiłam się świetnie :) Od razu złapałam kontakt z dziewczynami i czułam się, jakbyśmy się znały od dawna. Na koniec spotkania każda z nas otrzymała prezenty kosmetyczne (i nie tylko) od sponsorów, którym chciałam z tego miejsca serdecznie podziękować za tak cudowne upominki :* Podziękowania należą się także Paulinie, Wiktorii i Kasi, które zorganizowały dla nas te wspaniałości i oczywiście całe spotkanie <3
 

Dość już paplania :) Zapraszam Was serdecznie na fotorelację z warszawskiego spotkania bloggerek.
 

Ściskam,
Zalosia <3



Lista blogów wszystkich dziewczyn obecnych na spotkaniu:



A oto dziewczyny:



I ja, Zalosia :)


Aparat zawsze w gotowości :)



Fotka z Mayą :)


Z Natalką :)





Z Moją Paulinką <3



 Z Beatką <3



No i jeszcze kilka fotek :)


Przesympatyczna Pani Magda z Centrum Urody Peggy Sage, która opowiedziała nam co nieco o marce Peggy Sage:




Takimi pysznościami od Lola's Cupcakes się zajadałyśmy :D <3


A tu już moja śliczna babeczka i babeczka z Natalką :)




Paulinka i Wiki, które zorganizowały i spakowały dla każdej z nas piękne upominki kosmetyczne od sponsorów :*



A oto wspaniałości, które dostałam:



Sponsorzy, którym jeszcze raz serdecznie dziękuję! :*


Na koniec jeszcze wspólne pamiątkowe zdjęcie z dziewczynami, tzw. "zdjęcie klasowe", naszej bloggerskiej klasy wizażu ;)





Mam nadzieję na kolejne spotkanie z dziewczynami już niebawem, bo to naprawdę wyjątkowe osoby i niezwykle utalentowane wizażystki! Wszystkich serdecznie zachęcam do obejrzenia blogów dziewczyn :)
Pozdrawiam! :*




poniedziałek, 20 stycznia 2014

Moje kosmetyczne hity od Karaja Make-up


Witajcie Kochani!

Już dawno nie było żadnego posta, ponieważ jestem ostatnio zasypana pracą i najzwyczajniej w świecie brakuje mi czasu na wszystko :( Ale, żeby nie zaczynać postów w Nowym Roku od narzekania, przejdę do sedna, a mianowicie, mam dla Was dziś recenzję kosmetyków firmy Karaja, które podbiły moje serce i mogę je Wam szczerze polecić. Karaja jest włoską firmą specjalizującą się w tworzeniu kosmetyków profesjonalnych, używanych przez wizażystów na całym świecie. Zachęcam Was do wejścia na ich stronkę (oficjalnego polskiego dystrybutora), gdzie znajdziecie cały dostępny asortyment i wszystkie szczegółowo opisane kosmetyki <KLIK>

Nie przeciągając, zapraszam na recenzję kosmetyków, które bardzo przypadły mi do gustu, i które gorąco Wam polecam :)

Ściskam! <3






http://www.karaja.pl/





BŁYSZCZYK LIP STAY















Opis producenta: "Jego miękka i zmysłowa konsystencja otula usta jak nieuchwytna pieszczota. Delikatny i komfortowy jak błyszczyk, pokrywający jak szminka, miękko rozprowadza się na ustach i z niezwykłą intensywnością wygładza je. Nie klei się, nie wysusza skóry i potrafi poprawić nawet niedoskonałości. Lip Stay utrzymuje się przez wiele godzin i daje promienny, intensywny i wysublimowany uśmiech. Opatentowana technologia najnowszej generacji (HPP-HIGHlIGHTER PERFORMING PIGMENTS) pozwala na uzyskanie pigmentów o wysokiej skuteczności, które dają czysty, matowy i intensywny kolor. Nawilżający i ochronny koktajl na bazie witaminy E, skrobi ryżowej i naturalnej pochodnej kokosa, sprawia, ze preparat obdarza usta niezrównanym komfortem".

MOJA OPINIA: To jest bardzo dobry produkt! Daje niesamowite matowe wykończenie, nie wysusza ust, a co za tym idzie, nie podkreśla suchych skórek,  a dobrze wiecie, że ja mam z tym duży problem. Jego zapach mnie powalił - kojarzy mi się (a także mojej mamie, która też użyła tego błyszczyka) z  budyńkiem waniliowym :) Błyszczyk dość długo utrzymuje się na ustach i ma piękny a'la łososiowy kolor (mój, to nr 1). Moje usta są po nim rzeczywiście wygładzone i wyglądają, uwaga, na nieco większe, niż w rzeczywistości! Moim zdaniem, jest to kosmetyk, który warto wypróbować. 


PODKŁAD PHOTO FINISH
Opis producenta: ,,Płynny podkład, rozświetlający i matujący. Wolny od oleju, długotrwały. Nadaje twarzy blasku bez połysku. Gwarantuje doskonały efekt wygładzający, matujący i naturalny. Doskonale kryjący bez grubej warstwy. Dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie wskazany dla cery mieszanej i tłustej. Testowany klinicznie. Doskonałość fotograficzna. Specjalne pigmenty powlekane i delikatne kulkowe pyłki wchłaniają i rozprowadzają nadzwyczajną świetlistość, podkreślając urok i świeżość kolorytu cery. Zmarszczki, pory i niedoskonałości zostają optycznie roztarte i osłabione wynikiem czego jest świetlisty i naturalny efekt matowy, delikatny i doskonały. Długotrwałość i komfort. Odporny na wszystkie sytuacje, od rana do wieczora, na wszystkie okazje, w każdym klimacie jest prawdziwym sojusznikiem piękności."

MOJA OPINIA: Lekki i delikatny podkład o fajnej konsystencji, łatwo się rozprowadza. Posiada wygodną pompkę, przez co jest wydajny, bo wyciskamy tylko tyle podkładu, ile chcemy, nie marnując go. Rzeczywiście dobrze matuje. Nie zapychał mnie i nie podkreślał porów. Mój odcień, to nr 40, ale przez to, że na skórze lekko ciemnieje sądzę, że powinnam mieć o ton jaśniejszy. Nie widzę jednak problemu, ponieważ podkład ten zostawię sobie na lato, kiedy będę troszkę bardziej opalona i nie będę potrzebowała aż tak mocnego krycia (podkład kryje delikatnie), i czegoś lekkiego, nie zapychającego. W środku buteleczki znajduje się kuleczka, która "miesza" produkt, kiedy się nim potrząśnie. Producent stworzył ten podkład z przeznaczeniem do sesji zdjęciowych, ale przez to, że nie daje on mocnego krycia uważam, że znajdzie zastosowanie tylko dla modelek, które nie mają większych problemów z cerą. Można go natomiast z powodzeniem stosować na co dzień, ale tak, jak już wspomniałam, ja będę używać go raczej latem. Duży plus za piękny zapach i delikatną konsystencję oraz za mocne matowienie!




TURBO LINER
Opis producenta: ,,Wodoodporny, precyzyjny eyeliner, który przetrwa 24h. Produkt profesjonalny, szybko wysycha, nie rozmazuje się nawet w ekstremalnych warunkach klimatycznych, takich jak upał i wilgoć. Idealny do makijażu panny młodej.100% gwarancji sukcesu – nawet dla osób nie będących specjalistami."

MOJA OPINIA:  Najlepszy eyeliner w płynie, jakiegokolwiek używałam! Ma mega cienką i precyzyjną końcówkę (nie jest to typowy pędzelek z włoskami, tylko bardziej taka gąbeczka), którą możemy narysować kreskę takiej grubości, jaką potrzebujemy,  daje intensywny czarny kolor i rzeczywiście nie rozmazuje się, tylko od razu zasycha. To jest najbardziej wodoodporny eyeliner, z jakim kiedykolwiek miałam styczność - na oku trzyma się rewelacyjnie! Jest to produkt, który zdecydowanie polecam na jakieś większe imprezy, śluby, wieczorne wyjścia, ponieważ zaręczam, że utrzyma się Wam do białego rana, bo jest naprawdę TURBO! :)



Poniżej makijaż, który wykonałam kosmetykami Karaja 
<kliknij w zdjęcie, a przeniesiesz się do posta z makijażem>

http://pannazalotka.blogspot.com/2013/11/andrzejkowy-retro-makijaz-z-karaja.html


A Wy co sądzicie o kosmetykach marki Karaja? Czy miałyście już kiedyś z nimi do czynienia? Macie jakichś ulubieńców z tej marki? Chętnie poznam Wasze opinie - piszcie w komentarzach.
Całuski :*