wtorek, 14 marca 2017

Podkład CATRICE HD Liquid Coverage Foundation


Hej Kochani!

Chciałabym Was dziś zaprosić do przeczytania długo wyczekiwanej przez Was recenzji bardzo popularnego ostatnimi czasy podkładu Catrice HD Liquid Coverage.
Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii o tym produkcie, koniecznie czytajcie dalej!





http://www.catrice.eu/pl/index.html








OPIS PRODUCENTA

Druga Skóra. Podkład HD Liquid Coverage to wygładzona cera z efektem “high definition”. Wyjątkowo lekka formuła, którą aplikuje się pipetą, oferuje wysokie krycie i utrzymuje się na skórze do 24 godzin.  Cera wygląda nieskazitelnie, a przy tym naturalnie, podkładu nie czuć na skórze. Skóra jest gotowa na światła jupiterów i bycie w centrum kamery! 

Dostępne odcienie:

010 Light Beige
020 Rose Beige
030 Sand Beige
040 Warm Beige

Cena:

28,99 zł

MOJE WRAŻENIA

Podkład Catrice HD Liquid Coverage przychodzi do nas w dość ciężkiej, ale solidnej buteleczce z matowego szkła o pojemności 30 ml. Już samo opakowanie wygląda bardzo elegancko i sprawia wrażenie ekskluzywnego i porządnego produktu. To, co szczególnie przykuwa uwagę to fakt, że nie mamy tu tradycyjnej pompki, tylko pipetkę, dzięki której możemy kontrolować ilość nakładanego podkładu w wygodny i praktyczny sposób. 




Spośród czterech dostępnych odcieni wybrałam kolor 030 Sand Beige, ponieważ stwierdziłam, że będzie on najbardziej zbliżony do odcienia mojego jak dotąd ulubionego podkładu Revlon CS nr 180 Sand Beige. Długo wahałam się co do wyboru odcienia, sugerowałam się recenzjami z Internetu, ale stwierdziłam, że odcień 020 Rose Beige będzie dla mnie zbyt jasny i ostatecznie zdecydowałam się na 030 Sand Beige.





Jak widać na zdjęciu wyżej, podkład Catrice ma więcej żółtych tonów, niż Revlon CS, który w tym zestawieniu wydaje się być bardziej ziemisty (chłodny). Co do samego podkładu, to ma on bardzo wodnistą konsystencję (w przeciwieństwie do Revlona CS, który z kolei jest dość gęsty), dlatego też pipetka jako forma aplikatora jest tu niezastąpiona. Przez swoją dość rzadką konsystencję podkład Catrice jest bardzo wydajny - byłam zaskoczona, jak niewielka ilość wystarcza, aby pokryć nim całą twarz. Krycie jest bardzo porządne - naprawdę wystarczy niewielka ilość tego podkładu, aby uzyskać duże krycie (w razie konieczności możemy zbudować krycie takie, jakie nas najbardziej usatysfakcjonuje, dodając odrobinę więcej podkładu i nic nam się nie zważy, nie zroluje itp.). 




Jak podkład Catrice HD zachowuje się na twarzy? Jak już pisałam wystarczy niewielka ilość produktu, żeby zbudować porządne krycie. Podkład zastyga na twarzy dość szybko i ładnie matowi skórę, nie tworząc przy tym efektu maski. Jestem również pozytywnie zaskoczona tym, że nie podkreśla suchych miejsc na twarzy, tak jak niestety robi to Revlon CS. Catrice HD ma lekką i przyjemną konsystencję, nie jest tłusty (tak jak Revlon CS) przez co nie zapycha (!) i bardzo długo utrzymuje się na twarzy. Nie wymaga żadnych poprawek w ciągu dnia, chyba że borykamy się z naprawdę tłustą cerą - wówczas wystarczy przypudrować świecące miejsca i makijaż dalej wygląda świetnie. Nie zauważyłam też, żeby podkład Catrice HD zostawiał ślady na ubraniach (zasługa zastygającej formuły). Po użyciu tego podkładu zawsze dostaję wiele komplementów dotyczących mojego makijażu. Skóra wygląda promiennie, naturalnie, jest wygładzona i bez żadnych widocznych niedoskonałości. Po wykonturowaniu twarzy bronzerem i muśnięciu odpowiednich partii rozświetlaczem efekt jest piorunujący i makijaż naprawdę wygląda jak z Photoshopa! ;)

 
PODSUMOWANIE

 Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona podkładem Catrice HD Liquid Coverage i jak najbardziej zgadzam się ze wszystkimi pochlebnymi opiniami na jego temat, które wyczytałam w Internecie. Myślę, że znalazłam następcę mojego Revlona CS i póki co na pewno na dłużej zagości w mojej kosmetyczce. Cena nie jest wygórowana, podkład jest wydajny, ma bardzo uniwersalne odcienie przede wszystkim w żółtych tonach, wygodnie się go aplikuje i jest trwały - czego chcieć więcej? Jedyne, do czego można by się przyczepić, to dostępność tego produktu. Ja mój podkład kupiłam stacjonarnie w Drogerii Arnica w Toruniu gdzie półka Catrice jest naprawdę porządnie zaopatrzona, natomiast szafy Catrice znajdziecie również w sieci Drogerii Natura, ale wiem, że zazwyczaj są problemy z dostępnością tego podkładu, bo jest po prostu rozchwytywany (nie dziwię się ;)). Możecie również kupić go w wielu drogeriach internetowych.

Uff, to by było na tyle. Polecam ten podkład z całego serca. U mnie się sprawdził i jestem z niego bardzo zadowolona. Dajcie proszę znać w komentarzach na dole, czy znacie i używacie podkładu Catrice HD i jak się u Was sprawdza oraz jakie są Wasze odczucia dotyczące tego produktu? Jestem bardzo ciekawa :)

Ściskam, Zalosia <3









piątek, 6 stycznia 2017

Recenzja matowych pomadek My Secret


Hej Kochani!

Ostatnio na moim blogu pojawiają się głównie recenzje matowych pomadek do ust, ponieważ na rynku kosmetycznym zawitało w ostatnim czasie bardzo dużo produktów tego typu, a ja wciąż szukam pomadki idealnej, która byłaby trwała i przede wszystkim nie wysuszała moich ust. Dlatego też dziś przyjrzymy się bliżej nowości od My Secret, czyli matowym pomadkom "I love matte lips".
Zostańcie ze mną!




http://www.mysecret.com.pl/




OPIS PRODUCENTA

"Matowa pomadka do ust. Zapewnia wysokie krycie już po pierwszej aplikacji, nie wysusza i nadaje ustom jedwabiste wykończenie."

Dostępnych jest 10 kolorów:
1 Sophie
2 Lilly
3 Lucy
4 Holly
5 Freya
6 Molly
7 Daisy
8 Amber
9 Ayla
10 Laila

Cena: 12,99 zł







SWATCHE












PREZENTACJA KOLORÓW NA USTACH



1 Sophie


2 Lilly


3 Lucy


4 Holly


5 Freya


6 Molly


7 Daisy


8 Amber


9 Aila


10 Layla



MOJA OPINIA


Co mnie urzekło w matowych pomadkach od My Secret? Przede wszystkim to, że mamy do wyboru aż dziesięć pięknych odcieni, wśród których znajdziemy kolorki odpowiednie zarówno do dziennego, jak i wieczorowego, bardziej szalonego makijażu.

Pigmentacja tego produktu jest naprawdę bardzo dobra - uzyskujemy pełne krycie i piękny, nasycony kolor już po jednej aplikacji. Konsystencja jest przyjemna, a pomadki gładko rozprowadza się na ustach. Warto też zwrócić uwagę na ich zapach -  zazwyczaj szminki pachną specyficznie i "chemicznie" (przynajmniej dla mnie), co może stanowić problem zwłaszcza dla osób, które są na taki zapach wyczulone. Pomadki My Secret wręcz przeciwnie - mają piękny i subtelny zapach, który nie drażni.

Jeśli chodzi o trwałość, to również jestem mile zaskoczona, ponieważ pomadki przez swoją mocną pigmentację utrzymują się na ustach przez wiele godzin bez konieczności poprawiania. Podczas jedzenia posiłków i picia minimalnie ścierają się z ust, co wymaga niewielkich poprawek, ale ogólna trwałość jest jak najbardziej godna pochwały.

Największym problemem, jak dla mnie, przy używaniu pomadek jest zawsze obawa przed wysuszeniem moich ust. Nigdy nie jestem w 100 % zadowolona z pomadek, ponieważ nie spotkałam się jeszcze z taką, która nie wysuszyłaby moich ust i nie podkreśliła suchych skórek, dlatego też pod każdą pomadkę używam najpierw balsamu nawilżającego, aby choć trochę zabezpieczyć usta przed wysuszeniem (na fotkach balsam do ust nieco "wybija" i stąd wrażenie, że pomadki nie dają do końca pełnego matu, ale na swatchach widać dokładnie, że są jak najbardziej matowe), dlatego moja opinia w tej kwestii nie będzie niestety w pełni miarodajna.

Moja ogólna ocena matowych pomadek do ust "I love matte lips" od My Secret jest bardzo dobra. Warto wypróbować te szminki, zwłaszcza, że koszt też jest niewielki (12,99 zł), a jak wszyscy doskonale wiemy, Drogerie Natura, w których można znaleźć te pomadki, lubią nas zaskakiwać mega promocjami, na których produkty do makijażu można wyhaczyć po naprawdę okazyjnych cenach :)

Ps. Do wykonania makijażu zaprezentowanego na zdjęciach użyłam m. in. poniższych kosmetyków:


A czy Wy już używałyście matowych pomadek My Secret? Macie jakiś swój ulubiony kolor (moim zdecydowanym faworytem jest nr 4 Holly)? Podzielcie się ze mną swoimi opiniami w komentarzach - chętnie poczytam!
 
Ściskam, Zalosia <3