piątek, 31 stycznia 2014

Warszawskie spotkanie bloggerek - relacja


Hej Kochani!

W sobotę 25 stycznia miałam przyjemność bycia w Warszawie i uczestniczenia w spotkaniu bloggerek urodowych :) Było super! Poznałam osobiście (w końcu!) same wspaniałe kobiety! Dziewczyny, tak jak ja,  są wizażystkami i na co dzień prowadzą blogi, do obejrzenia których Was gorąco zachęcam, ponieważ ich blogi, to istne perełki! Znałam się z dziewczynami już od jakiegoś czasu, jednak miałyśmy ze sobą tylko kontakt internetowy, więc postanowiłyśmy zorganizować spotkanie, żeby poznać się na żywo i porozmawiać o kosmetykach i nie tylko ;) Na miejsce naszego spotkania wybrałyśmy Warszawę, ponieważ każda z nas miała do stolicy relatywnie dobre połączenie i w miarę tyle samo czasu zajęła każdej podróż, więc to była najlepsza opcja. Salę udostępniło nam Centrum Urody Peggy Sage. Pomimo zmęczenia (wstałam tego dnia o 4 rano) bawiłam się świetnie :) Od razu złapałam kontakt z dziewczynami i czułam się, jakbyśmy się znały od dawna. Na koniec spotkania każda z nas otrzymała prezenty kosmetyczne (i nie tylko) od sponsorów, którym chciałam z tego miejsca serdecznie podziękować za tak cudowne upominki :* Podziękowania należą się także Paulinie, Wiktorii i Kasi, które zorganizowały dla nas te wspaniałości i oczywiście całe spotkanie <3
 

Dość już paplania :) Zapraszam Was serdecznie na fotorelację z warszawskiego spotkania bloggerek.
 

Ściskam,
Zalosia <3



Lista blogów wszystkich dziewczyn obecnych na spotkaniu:



A oto dziewczyny:



I ja, Zalosia :)


Aparat zawsze w gotowości :)



Fotka z Mayą :)


Z Natalką :)


Z Laurką :)


Z Moją Paulinką <3



 Z Beatką <3



No i jeszcze kilka fotek :)


Przesympatyczna Pani Magda z Centrum Urody Peggy Sage, która opowiedziała nam co nieco o marce Peggy Sage:



Takimi pysznościami od Lola's Cupcakes się zajadałyśmy :D <3


A tu już moja śliczna babeczka i babeczka z Natalką :)




Paulinka i Wiki, które zorganizowały i spakowały dla każdej z nas piękne upominki kosmetyczne od sponsorów :*



A oto wspaniałości, które dostałam:



Sponsorzy, którym jeszcze raz serdecznie dziękuję! :*


Na koniec jeszcze wspólne pamiątkowe zdjęcie z dziewczynami, tzw. "zdjęcie klasowe", naszej bloggerskiej klasy wizażu ;)





Mam nadzieję na kolejne spotkanie z dziewczynami już niebawem, bo to naprawdę wyjątkowe osoby i niezwykle utalentowane wizażystki! Wszystkich serdecznie zachęcam do obejrzenia blogów dziewczyn :)
Pozdrawiam! :*




poniedziałek, 20 stycznia 2014

Moje kosmetyczne hity od Karaja Make-up


Witajcie Kochani!

Już dawno nie było żadnego posta, ponieważ jestem ostatnio zasypana pracą i najzwyczajniej w świecie brakuje mi czasu na wszystko :( Ale, żeby nie zaczynać postów w Nowym Roku od narzekania, przejdę do sedna, a mianowicie, mam dla Was dziś recenzję kosmetyków firmy Karaja, które podbiły moje serce i mogę je Wam szczerze polecić. Karaja jest włoską firmą specjalizującą się w tworzeniu kosmetyków profesjonalnych, używanych przez wizażystów na całym świecie. Zachęcam Was do wejścia na ich stronkę (oficjalnego polskiego dystrybutora), gdzie znajdziecie cały dostępny asortyment i wszystkie szczegółowo opisane kosmetyki <KLIK>

Nie przeciągając, zapraszam na recenzję kosmetyków, które bardzo przypadły mi do gustu, i które gorąco Wam polecam :)

Ściskam! <3






http://www.karaja.pl/





BŁYSZCZYK LIP STAY















Opis producenta: "Jego miękka i zmysłowa konsystencja otula usta jak nieuchwytna pieszczota. Delikatny i komfortowy jak błyszczyk, pokrywający jak szminka, miękko rozprowadza się na ustach i z niezwykłą intensywnością wygładza je. Nie klei się, nie wysusza skóry i potrafi poprawić nawet niedoskonałości. Lip Stay utrzymuje się przez wiele godzin i daje promienny, intensywny i wysublimowany uśmiech. Opatentowana technologia najnowszej generacji (HPP-HIGHlIGHTER PERFORMING PIGMENTS) pozwala na uzyskanie pigmentów o wysokiej skuteczności, które dają czysty, matowy i intensywny kolor. Nawilżający i ochronny koktajl na bazie witaminy E, skrobi ryżowej i naturalnej pochodnej kokosa, sprawia, ze preparat obdarza usta niezrównanym komfortem".

MOJA OPINIA: To jest bardzo dobry produkt! Daje niesamowite matowe wykończenie, nie wysusza ust, a co za tym idzie, nie podkreśla suchych skórek,  a dobrze wiecie, że ja mam z tym duży problem. Jego zapach mnie powalił - kojarzy mi się (a także mojej mamie, która też użyła tego błyszczyka) z  budyńkiem waniliowym :) Błyszczyk dość długo utrzymuje się na ustach i ma piękny a'la łososiowy kolor (mój, to nr 1). Moje usta są po nim rzeczywiście wygładzone i wyglądają, uwaga, na nieco większe, niż w rzeczywistości! Moim zdaniem, jest to kosmetyk, który warto wypróbować. 


PODKŁAD PHOTO FINISH
Opis producenta: ,,Płynny podkład, rozświetlający i matujący. Wolny od oleju, długotrwały. Nadaje twarzy blasku bez połysku. Gwarantuje doskonały efekt wygładzający, matujący i naturalny. Doskonale kryjący bez grubej warstwy. Dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie wskazany dla cery mieszanej i tłustej. Testowany klinicznie. Doskonałość fotograficzna. Specjalne pigmenty powlekane i delikatne kulkowe pyłki wchłaniają i rozprowadzają nadzwyczajną świetlistość, podkreślając urok i świeżość kolorytu cery. Zmarszczki, pory i niedoskonałości zostają optycznie roztarte i osłabione wynikiem czego jest świetlisty i naturalny efekt matowy, delikatny i doskonały. Długotrwałość i komfort. Odporny na wszystkie sytuacje, od rana do wieczora, na wszystkie okazje, w każdym klimacie jest prawdziwym sojusznikiem piękności."

MOJA OPINIA: Lekki i delikatny podkład o fajnej konsystencji, łatwo się rozprowadza. Posiada wygodną pompkę, przez co jest wydajny, bo wyciskamy tylko tyle podkładu, ile chcemy, nie marnując go. Rzeczywiście dobrze matuje. Nie zapychał mnie i nie podkreślał porów. Mój odcień, to nr 40, ale przez to, że na skórze lekko ciemnieje sądzę, że powinnam mieć o ton jaśniejszy. Nie widzę jednak problemu, ponieważ podkład ten zostawię sobie na lato, kiedy będę troszkę bardziej opalona i nie będę potrzebowała aż tak mocnego krycia (podkład kryje delikatnie), i czegoś lekkiego, nie zapychającego. W środku buteleczki znajduje się kuleczka, która "miesza" produkt, kiedy się nim potrząśnie. Producent stworzył ten podkład z przeznaczeniem do sesji zdjęciowych, ale przez to, że nie daje on mocnego krycia uważam, że znajdzie zastosowanie tylko dla modelek, które nie mają większych problemów z cerą. Można go natomiast z powodzeniem stosować na co dzień, ale tak, jak już wspomniałam, ja będę używać go raczej latem. Duży plus za piękny zapach i delikatną konsystencję oraz za mocne matowienie!




TURBO LINER
Opis producenta: ,,Wodoodporny, precyzyjny eyeliner, który przetrwa 24h. Produkt profesjonalny, szybko wysycha, nie rozmazuje się nawet w ekstremalnych warunkach klimatycznych, takich jak upał i wilgoć. Idealny do makijażu panny młodej.100% gwarancji sukcesu – nawet dla osób nie będących specjalistami."

MOJA OPINIA:  Najlepszy eyeliner w płynie, jakiegokolwiek używałam! Ma mega cienką i precyzyjną końcówkę (nie jest to typowy pędzelek z włoskami, tylko bardziej taka gąbeczka), którą możemy narysować kreskę takiej grubości, jaką potrzebujemy,  daje intensywny czarny kolor i rzeczywiście nie rozmazuje się, tylko od razu zasycha. To jest najbardziej wodoodporny eyeliner, z jakim kiedykolwiek miałam styczność - na oku trzyma się rewelacyjnie! Jest to produkt, który zdecydowanie polecam na jakieś większe imprezy, śluby, wieczorne wyjścia, ponieważ zaręczam, że utrzyma się Wam do białego rana, bo jest naprawdę TURBO! :)



Poniżej makijaż, który wykonałam kosmetykami Karaja 
<kliknij w zdjęcie, a przeniesiesz się do posta z makijażem>

http://pannazalotka.blogspot.com/2013/11/andrzejkowy-retro-makijaz-z-karaja.html


A Wy co sądzicie o kosmetykach marki Karaja? Czy miałyście już kiedyś z nimi do czynienia? Macie jakichś ulubieńców z tej marki? Chętnie poznam Wasze opinie - piszcie w komentarzach.
Całuski :*